Logowanie

ASTMA Objawy wywołane przez wprowadzone leczenie

Pauline Senior , Tłumaczenie Bowen Hands, March 2015 , 26-10-2017

W 1984 roku, zwycięski portret mojej córki miał szansę znaleźć się w Kalendarzu Philips Child Health. Ironicznie, rok później ten sam fotograf nie był w stanie rozpoznać Kelly przez efekty „tajemniczej choroby” która ją dotknęła.

To właśnie tego dnia, dzięki obserwacji fotografa, rozpoczęłam moje własne badania i poszukiwania. W końcu, zebrałam na tyle odwagi aby zerwać z ortodoksyjnym schematem podawania leków od wielu lekarzy i specjalistów bowiem zauważyłam, że było to główne źródło choroby mojej córki. Jako że moja córka była często hospitalizowana przez zapadnięte płuca, moja decyzja o zastosowaniu specjalistycznej diety przez 3 miesiące (bez wykorzystania Bowena) spowodowała dezaprobatę środowisk medycznych, którzy traktowali moją teorię o alergii jako „nieudowodnione brednie”.

Ku naszemu zdziwieniu, symptomy Kelly wyciszyły się po 48 godzinach i zdecydowaliśmy się na kontynuowanie diety przez całe trzy miesiące. To doświadczenie doprowadziło mnie do rozpoczęcia kariery jako naturopata specjalizujący się w leczeniu dzieci oraz jako terapeuta Techniki Bowena.

W chwili, gdy fotograf zauważył zmianę w wyglądzie Kelly, moje zachowanie radykalnie się zmieniło. Zaczęłam szukać i dostrzegać małych, subtelnych zmian w wyglądzie dziecka, które zazwyczaj są ignorowane przez rodziców przebywających na co dzień ze swoimi pociechami. Dzięki mojej praktyce, dziś już na pierwszym spotkaniu jestem w stanie określić kształt i rozwój a także historię medyczną dziecka od samego początku. Potrafię ich także ostrzec przed konsekwencjami kontynuowania obecnego dawkowania leków a rodzice często odpowiadają, że mój opis jest zgodny z tym co działo się ze starszym dzieckiem w tej samej rodzinie.

Astma i drożdżyca (problem Kelly) są często mylone. Dziś skupię się na astmie oraz na objawach wywołanych przez wprowadzone leczenie.

Układ oddechowy jest głównym kanałem przez który następuje eliminacja śluzu – jego nadmiar może spowodowany zaburzeniami odżywiania, dysfunkcji enzymów czy czynnikami środowiskowymi. Ciało będzie próbować wyeliminować śluz przez cykl 6-8 tygodni. Niestety, zazwyczaj rozpoznaje się to jako infekcję lub przeziębienie i zamiast detoksykacji poddaje się pacjenta leczeniu antybiotykami. Okazuje się, że przeziębienie ustępuje gdy zatrzymany jest proces oczyszczający co oznacza, że większa ilość śluzu pozostaje do oczyszczenia w następnym cyklu. Między szóstym a ósmym tygodniem, dziecko choruje na jeszcze cięższe przeziębienie (silniejszą detoksykację) i zazwyczaj podaje się jeszcze silniejsze antybiotyki które znowu prowadzą do zaostrzenia objawów i podania jeszcze mocniejszych antybiotyków.

Na początku, dziecko ma katar i jest mniej spokojne. Kolejnym etapem jest stopniowy zanik apetytu, zaróżowione policzki czy obrzęk wokół oczu spowodowany zainfekowanymi zatokami. Uszy mogą stać się czerwone i często zainfekowane. Nawet czoło dziecka może być wybrzuszone przez ciśnienie spowodowane nadmiarem śluzu (pucołowata twarz dziecka). Ciągłe problemy z uszami mogą doprowadzić do potrzeby założenia drenu śródbębenkowego. Dalsze nagromadzenie i przedawkowanie antybiotyków mogą zauważyć ograniczenia podczas oddychania czy kaszel aż do granicy wymiotów. Kolejnym etapem jest gorączka, która pomaga „upłynnić” śluz.

Kiedy śluz już się rozpuści, kaszel będzie bardziej wydalany (z wydzieliną). Śluz może także być wydalony z kałem.

Określając etap rozwoju symptomów, możemy doszukać się wskazówek na ile osłabiony jest układ eliminacji, od jak dawna choroba się rozwija oraz jak wiele leków podano dziecku. Stosowanie niż jednego antybiotyku rocznie może zablokować układ odpornościowy dziecka a cztery tury podawania antybiotyku we wczesnym dzieciństwie może zablokować przepływ śluzu w membranach oddechowych powodując astmę.

Organizm próbując radzić sobie z chorobą, może utrudnić rozwój innych aspektów takich jak wzrost, mobilność, mowa czy uzębienie - do czasu zastosowania Techniki Bowena.

W rezultacie dla szczęśliwców którzy poznali terapeutę techniki Bowena, pierwsze efekty po zabiegu mogą być dramatyczne. Początkowo ciało będzie przemieszczać cały zgromadzony śluz, dlatego należy uprzedzić rodziców, że przez noc dziecko może wydalić z siebie tyle śluzu, że mógłby on zalać ogromne dwuosobowe łóżko. Śluz z zatok może być tak ciemny jak lukrecje. Z uszu może wydalić się zmagazynowana substancja w wyglądzie przypominająca stary ser twarogowy lub w skrajnych przypadkach błona bębenkowa może pęknąć. Jelita mogą wydalić miksturę przypominającą rozkładającą się lukrecję lub zgniły twarożek. (Będziecie mieli dość mlecznych produktów przez długi czas). Rodzice zazwyczaj są w szoku co nagromadziło się w ciałach ich dzieci. Przekażcie rodzicom, że nie ma potrzeby aby przynosili wam chusteczki „dla pokazania” – my już to wszystko widzieliśmy.

Terapeuci powinni zalecać picie ciepłej wody nawet malutkim dzieciom, pomaga to w nawadnianiu organizmu zwłaszcza gdy wystąpiłaby gorączka. Utrzymuj codzienny kontakt z rodzicami i upewnij ich że „wspaniałe” efekty Bowena pomogą w uregulowaniu zdrowia ich dzieci. Podczas procesu oczyszczania, ich dziecko może nie mieć apetytu i spać dłużej niż zazwyczaj.

Po tym czasie, rodzice zauważą stopniową poprawę, poprawi się jakość mowy, powróci apetyt dziecka, być może nawet polubi nowe potrawy. Wraz z zanikaniem śluzu, dziecko będzie miało więcej energii, nie będą pojawiać się infekcje uszu ani gardła, mięśnie będą się rozwijać, wzrośnie masa kostna a w jednym przypadku w ciągu jednego tygodnia pojawiło się siedem zębów. Najbardziej zauważalna będzie zmiana wyglądu dziecka, zwłaszcza jeśli było to „pucołowate” dziecko. Łatwo będzie także zauważyć, że dziecko będzie bardziej czujne i dojrzalsze.

Jak to się ma do przyszłości? Rodzice zaoszczędzą lata udręki i setki dolarów kosztów medycznych (w przypadku Kelly było to ponad 2000$ dolarów kosztów ubezpieczenia). Jednak co najważniejsze, przerwaliście cykl który powoduje astmę i przywróciliście ciało do oryginalnej równowagi. Rozwój dziecka będzie wzmocniony a statystyki choroby – obniżone.

Na szczęście, Technika Bowena bez trudu radzi sobie z sytuacjami jak ta przedstawiona powyżej. Uświadamiajcie wszystkich swoich pacjentów, bez względu czy są młodymi rodzicami, dziadkami czy sąsiadami. Wszyscy którzy cierpią na tą „zbyt częstą” chorobę powinni wiedzieć jak się leczyć. Muszą być lepiej poinformowani i potrzebują Bowena.

Teraz możecie już robić oba i cieszyć się wynikami!

Pauline Senior

Instruktor,

Nowa Zelandia. 

Komentarze

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz...