Logowanie

Neurobolerioza

Eliasz M. , 26-10-2015

Moja choroba zaczeła sie 10 lat temu, poł roku po ukąszenu przez kleszcza.

Diagnoza była taka że to borelioza lub raczej neuoroborelioza (komplet infekcji odkleszczowych z Bartonellą na czele). Zanim jednak padła odbyłem dwie hospitalizacje, zrobiłem masę badań , generalnie straciłem kilka lat chodząc po lekarzach. Leczyłem sie antybiotykami , ziołami, zaperami i całą  dostepną  resztą. Ostatecznie  pomogła skojarzona terapia złożona z  ziół , diety , suplementacji i zappera ale ruszyłem dopierą po włączeniu techniki Bowena .Po zabiegach liczne dolegliwości uniemożliwiające poruszanie się zaczeły ustepować. Ból kregosłupa, kończyn dpolnych i górnych, zmęczenie wszysko stopniowo znikało. Wyniki zaczeły sie poprawiać tzn bakterie przestawały sie diagnozować. Muszę przyznać z całą stanowczością że największy krok zrobiłem po rozpoczęciu Boweną . Ciało zaczęło się regenerować i poki co jest dobrze. Uważam ,że technika Bowena to potężne narzędzie, dlatego sam zacząłem sie jej uczyć i stosować zabiegi na innych potrzebujących.

 

Terapeuta - Sylwia Trałka 

Komentarze

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz...