Logowanie

Ból barku

Małgorzata , 13-11-2014

Już po pierwszym spotkaniu Pacjentka odczuła WYRAŹNĄ ulgę – ból zelżał.

Małgorzata
lat 65
Schorzenia: astma oskrzelowa, schorzenie stawu barkowo-ramiennego, refluks żołądkowy

O terapii metodą Bowena usłyszałam od znajomej we wrześniu ubiegłego roku. Zmęczona kilkuletnim bólem barku, nie sypiając spokojnie od dwóch lat, skorzystałam z pierwszej nadarzającej się okazji i zapisałam się na terapię. Nie bardzo wiedziałam na czym ona polega, ale od uczestniczącej w zajęciach pani dowiedziałam się, że przyniosła jej poprawę samopoczucia i postanowiłam sama wypróbować jej działanie na sobie. Ku memu zaskoczeniu po pierwszym spotkaniu odczułam WYRAŹNĄ ulgę – ból zelżał, a noc przespałam bez budzenia się. Postanowiłam kontynuować co tydzień spotkania z panią Moniką Sokołowską. Co prawda czasem termin spotkania koliduje z moją pracą, ale terapeutka uświadomiła mnie, że sporadycznie możemy mieć dłuższe przerwy.
Upłynęło już cztery miesiące mojego kontaktu z metodą Bowena. Jestem bardzo zadowolona, że uwierzyłam, iż coś poza stereotypową rehabilitacją może mi pomóc. Terapia działa w wielu kierunkach – odczuwam poprawę stanu zdrowia, ale i świadomość własnego ciała, jego potrzeb i praw! Tak, jak po spacerze czy zajęciach ruchowych, i tu odczuwam przypływ pozytywnego myślenia i radości. Pani Monika rzeczowo i życzliwie odpowiada na moje wszystkie pytania, radzi jakimi ćwiczeniami wzmocnić samoleczenie, w gabinecie panuje ciepła i serdeczna atmosfera. Z całą pewnością mogę polecać tę metodę każdemu, kto cierpi i nie może znaleźć pomocy.
Małgorzata
malgorzataprzybyla13@gmail.com

Komentarze

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz...